Jak widzicie mnie się nie nudzi...piszę dalej.. :) Mam nadzieję, że ktoś czyta i się podoba. ;)
Miłej nocy! ;) Pozdrawiam, Zaczarowana.. :)
Miłej nocy! ;) Pozdrawiam, Zaczarowana.. :)
W weekend Maja udała się na spacer po stolicy Anglii. Całe dwa dni spędziła na zwiedzaniu. Do muzeum żadnego nie weszła, lecz zobaczyła
wiele niesamowitych miejsc. Pierwszą rzeczą, od
której zaczęła był Parlament i Big Ben, który
wywarł na niej wielkie wrażenie. Czuła, że już mija jej nienawiść i zdenerwowanie na Szymona. Traktowała
go teraz jako przyjaciela, z którym łączy ją wiele. Wysłała mu zdjęcie London Eye i napisała ,,Jestem we właściwym miejscu…” Nic jej nie odpisał. Bardzo za nią tęsknił i odczytując SMS czuł wielką
wściekłość na siebie, że tak bardzo ją zranił. Maja natomiast robiła dalej
zdjęcia i podziwiała to ogromne miasto. Spotkała wiele sympatycznych ludzi, którzy z serdecznością
pomagali jej fotografować niektóre miejsca. Jedno
ze zdjęć, które uważała za najładniejsze
wysłała do Gośki. Tutaj jest wspaniale, nigdzie się stąd nie ruszam- pomyślała.
Wieczorem poszła jeszcze przejść się po parku, który był za akademikiem. Był cudowny. Co kawałek znajdowała się ławka, oświetlona
przez latarnię. Majka usiadła na jednej z nich i zadzwoniła do mamy.
- I jak tam Maju? Podoba Ci się?
- Tak mamo, tutaj jest świetnie. Byłam dzisiaj w centrum Londynu. Zwiedziłam wiele i poznałam niesamowite osoby. Tutaj jest zdumiewająco. Moja współlokatorka to miła dziewczyna. Ma poukładane życie. Czuję, że moje też takie będzie. Wiesz… dużo się zmieniło w czasie mojej samej podróży tutaj. Poznałam taką panią, która siedziała obok mnie w samolocie. Dała mi wiele rad, które wprowadzam w życie. Mamusiu, naprawdę jest mi tu dobrze. To moje miejsce na ziemi.
- Córciu, cieszę się, że wszystko w porządku. Nie myślałam, że tak szybko zaaklimatyzujesz się w tym miejscu. Do zobaczenia. Liczymy z tatą, że w końcu nas odwiedzisz i zobaczysz na swoje oczy jak mieszkamy.
Maja siedziała jeszcze chwilę i wróciła do pokoju. Wykąpała się i zasnęła. Jutro zaczyna szkołę.
Nazajutrz wstała o 6, przygotowała się na wykłady i ruszyła w stronę uczelni. Wszyscy przyjęli ją bardzo serdecznie. Nauczyciele nie mogli uwierzyć, że tak perfekcyjnie posługuje się językiem. Wykłady miała do godziny szesnastej. Wykończona wróciła do pokoju i wzięła gorącą kąpiel. Postanowiła zjeść późny obiad, więc wybrała się do pobliskiej kawiarenki. Zamówiła bułkę czosnkową i gorącą herbatę. Usiadła przy oknie i włączyła laptopa. Weszła na Facebooka i zaczęła pisać ze znajomymi. Po chwili przypomniały jej się słowa Szymona- ,,Będę pisał maile’’. Otworzyła nową kartę i zalogowała się na pocztę. Faktycznie napisał, ,, nie rzucił słów na wiatr’’- pomyślała.
,,Witaj Maju,
Siedzę smutny i pogrążony w myślach. Dostałem SMS od Ciebie, nie byłem w stanie odpisać. Czułem tęsknotę. Dopiero teraz dotarło do mnie, że popełniłem ogromny błąd. Wiem… jest już za późno, żeby cofnąć czas. Brakuje mi naszych rozmów wieczorem i samej Ciebie. Zwiesz co…? Kupiłem sobie psa, żeby móc z kimś porozmawiać. Siedzę całe dnie w domu. Nie mam sił, żeby chodzić do pracy. Myślę, że jak tak dalej pójdzie to szef mnie zwolni. Kiedyś bym się może tym przejął, ale teraz… gdy straciłem wszystko co miałem, swój najcenniejszy skarb to nie mam nic do stracenia.
Kocham Cię Majeczko! Wróć do mnie, proszę. Chcę Cię przytulić i poczuć, że jesteś przy mnie.
Twój oddany na zawsze…
Szymon
PS W wolnej chwili proszę odpisz…”
- I jak tam Maju? Podoba Ci się?
- Tak mamo, tutaj jest świetnie. Byłam dzisiaj w centrum Londynu. Zwiedziłam wiele i poznałam niesamowite osoby. Tutaj jest zdumiewająco. Moja współlokatorka to miła dziewczyna. Ma poukładane życie. Czuję, że moje też takie będzie. Wiesz… dużo się zmieniło w czasie mojej samej podróży tutaj. Poznałam taką panią, która siedziała obok mnie w samolocie. Dała mi wiele rad, które wprowadzam w życie. Mamusiu, naprawdę jest mi tu dobrze. To moje miejsce na ziemi.
- Córciu, cieszę się, że wszystko w porządku. Nie myślałam, że tak szybko zaaklimatyzujesz się w tym miejscu. Do zobaczenia. Liczymy z tatą, że w końcu nas odwiedzisz i zobaczysz na swoje oczy jak mieszkamy.
Maja siedziała jeszcze chwilę i wróciła do pokoju. Wykąpała się i zasnęła. Jutro zaczyna szkołę.
Nazajutrz wstała o 6, przygotowała się na wykłady i ruszyła w stronę uczelni. Wszyscy przyjęli ją bardzo serdecznie. Nauczyciele nie mogli uwierzyć, że tak perfekcyjnie posługuje się językiem. Wykłady miała do godziny szesnastej. Wykończona wróciła do pokoju i wzięła gorącą kąpiel. Postanowiła zjeść późny obiad, więc wybrała się do pobliskiej kawiarenki. Zamówiła bułkę czosnkową i gorącą herbatę. Usiadła przy oknie i włączyła laptopa. Weszła na Facebooka i zaczęła pisać ze znajomymi. Po chwili przypomniały jej się słowa Szymona- ,,Będę pisał maile’’. Otworzyła nową kartę i zalogowała się na pocztę. Faktycznie napisał, ,, nie rzucił słów na wiatr’’- pomyślała.
,,Witaj Maju,
Siedzę smutny i pogrążony w myślach. Dostałem SMS od Ciebie, nie byłem w stanie odpisać. Czułem tęsknotę. Dopiero teraz dotarło do mnie, że popełniłem ogromny błąd. Wiem… jest już za późno, żeby cofnąć czas. Brakuje mi naszych rozmów wieczorem i samej Ciebie. Zwiesz co…? Kupiłem sobie psa, żeby móc z kimś porozmawiać. Siedzę całe dnie w domu. Nie mam sił, żeby chodzić do pracy. Myślę, że jak tak dalej pójdzie to szef mnie zwolni. Kiedyś bym się może tym przejął, ale teraz… gdy straciłem wszystko co miałem, swój najcenniejszy skarb to nie mam nic do stracenia.
Kocham Cię Majeczko! Wróć do mnie, proszę. Chcę Cię przytulić i poczuć, że jesteś przy mnie.
Twój oddany na zawsze…
Szymon
PS W wolnej chwili proszę odpisz…”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz