Otóż...co u mnie? No to ten...kiepsko. Muszę poukładać swoje życie. Jak na razie to wstałam z nowymi rozważaniami...Teraz mogę powiedzieć..TAK! Jestem uzależniona od mojego chłopaka, jest on mym oczkiem w głowie. Hmm. Ostatnio tak doszłam do wniosku, że zmieniły mi się tytułowe priorytety życiowe...Kiedyś chciałam wychodzić z domu, nawet wyjść czasami na orlik i pograć w coś i pośmiać się, tak zwyczajnie jak małe dziecko. Teraz tak już nie mam, Wszystko dlatego, że się zmieniłam? Może faktycznie jestem innym człowiekiem niż byłam? Hmm..Pomyślmy...
1. Nadal mam takie same marzenia.
2. Ciągle chcę robić w życiu to czego od zawsze pragnę.
3. Kręci mnie to co było zawsze dla mnie interesujące.
4. Słucham praktycznie tego samego rodzaju muzyki.
5. Nadal lubię to co lubiłam.
Hmmm. To jak nie to, to co? Brak weny? Lenistwo? Za dużo obowiązków? No niby nie... Po prostu mogę robić wszystko, tylko nie mam na to ochoty... Em. Życie czasami zmienia bieg, chyba trzeba wypróbować wszystkiego, żeby wybrać właściwą drogę, co nie?
Zaczarowana... ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz